Związek partnerski czy małżeński?

Związek partnerski czy małżeński?

Co jest lepsze; związek małżeński czy partnerski? Przeciwnicy małżeństwa z reguły powołują argumenty o wolności, i że miłość nie powinna podlegać prawnym regulacjom. Nie czuję się kompetentny by roztrząsać takie argumenty.

W niniejszym tekście zamierzam przyjrzeć się podatkowym skutkom związku małżeńskiego i partnerskiego. W mojej praktyce spotykam się też często z osobami, które przed podjęciem decyzji o małżeństwie chcą się dowiedzieć jakie skutki również na gruncie podatków wywoła taka decyzja.

Od razu możemy stwierdzić (co pewnie nie będzie zaskoczeniem), że z punktu widzenia podatków bez wątpienia bardziej opłacalny jest związek małżeński. Wynika to też z faktu, że przepisy podatkowe powinny wspierać politykę państwa a jednym z celów tej polityki jest jednak wspieranie małżeństw.

Korzyścią podatkową związaną z małżeństwem jest możliwość wspólnego opodatkowania małżonków. W powszechnej opinii takie rozliczenie jest zawsze korzystne (a przynajmniej nie szkodzi). Od tej zasady są jednak wyjątki. Wspólne rozliczenie może okazać się niekorzystne gdy jeden z małżonków uzyskuje dochody za granicą. Małżonkowie pozostający we wspólności majątkowej mają jednak wybór: opodatkować się wspólnie bądź oddzielnie. Osoby w związku partnerskim takiego wyboru nie mają.

Małżonkowie są też preferencyjnie traktowani na gruncie podatku od spadków i darowizn. Darowizny między małżonkami są bowiem wolne od podatku, podobnie spadek odziedziczony po zmarłym małżonku.

Dla ustawodawcy podatkowego partner/konkubent to osoba obca, co jest szczególnie dotkliwe w przypadku darowizn i spadków. Partner należy do tak zwanej grupy III, w której stawka podatku od spadków i darowizn jest najwyższa a kwota zwolniona najniższa, bo wynosi tylko 4902 zł.

Osoby żyjące w związku partnerskim mogłyby więc choćby z uwag na korzyści podatkowe, podjąć decyzję o zawarciu związku małżeńskiego ale, może z tą decyzją wiązać się podatkowa pułapka: jeżeli bowiem narzeczony wręczy swej wybrance pierścionek o wartości przekraczającej wspomniane 4902 zł to… powinna ona zapłacić podatek od darowizn.

Nierzadko w swojej praktyce dochodzę do wniosku, że kredyt mieszkaniowy potrafi silniej związać osoby niż związek małżeński. Partnerzy z myślą o wspólnym życiu kupują mieszkanie, którego są współwłaścicielami. Na zakup mieszkania zostaje zaciągnięty kredyt mieszkaniowy. Jak to czasem w życiu bywa partnerzy się rozstają i chcą jakoś uregulować kwestię mieszkania i kredytu. Często jedno z nich staje się jedynym właścicielem mieszkania w zamian za zwolnienie drugiej osoby z kredytu.

Rozwiązanie takie rodzić może kilka problemów. Po pierwsze może się na to nie zgodzić bank (dwóch kredytobiorców to zawsze dla banku lepiej niż jeden). Osoba, która ma przejąć mieszkanie na własność może mieć niewystarczającą zdolność kredytową.

Pojawiają się też problemy podatkowe: zniesienie współwłasności przez partnerów oznacza zbycie udziału w nieruchomości na rzecz 2 osoby. Jeżeli takie zbycie następuje przed upływem 5 lat od nabycia to rodzi to obowiązek w podatku dochodowym.

Może się okazać, że wspólnie zaciągnięty kredyt mieszkaniowy łączy byłych partnerów nawet przez wiele lat po rozstaniu.

Na gruncie przepisów podatkowych znajduję tylko jedną przewagę konkubinatu nad małżeństwem: brak odpowiedzialności za zobowiązania partnera. Jeżeli w związku małżeńskim jedno z małżonków ma zaległości podatkowe to mogą one być egzekwowane z majątku wspólnego a także majątku odrębnego drugiego małżonka. Odpowiedzialność tę może ograniczyć rozdzielność majątkowa małżonków. W przypadku konkubinatu nie ma takiej odpowiedzialności. Można więc doradzić „nie żeń się z osobą mającą zaległości podatkowe”.

Do końca 2018 roku, za pewną preferencję dla konkubinatu można było uznać przepisy o cenach transferowych. Podmioty powiązane podlegają szeregu przepisom o cenach transferowych, mają też obowiązki sporządzenia np. dokumentacji w sprawie cen transferowych. O istnieniu powiązań mogą świadczyć powiązania rodzinne, czyli mi.in  małżeństwo. Jeżeli więc prezesem czy członkiem zarządu w jednej spółce jest mąż a w drugiej spółce  taką funkcję pełni żona to obie te spółki są uważane za podmioty powiązane. Natomiast gdyby te osoby nie były w związku małżeńskim tylko w konkubinacie to ich spółki nie byłyby uważane za powiązane. Od 2019 r. o powiązaniach świadczy również „wywieranie znaczącego wpływu” na drugi podmiot, co oznacza, że o powiązaniach mogą świadczyć również związki nieformalne.

Osoby żyjące w związkach partnerskich są też dyskryminowane na gruncie postępowań podatkowych czy kontroli i przesłuchiwania świadków. Zgodnie z ordynacją podatkową: „Nikt nie ma prawa odmówić zeznań w charakterze świadka, z wyjątkiem małżonka strony, wstępnych, zstępnych i rodzeństwa strony oraz powinowatych pierwszego stopnia, jak również osób pozostających ze stroną w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli. Prawo odmowy zeznań trwa także po ustaniu małżeństwa, przysposobienia, opieki lub kurateli”. Ponieważ konkubenta nie ujęto w katalogu osób mających prawo do odmowy zeznań to tym samym organ podatkowy może żądać od partnera zeznań, które mogą narażać na odpowiedzialność bliską osobę.

Przez dość długi czas rodzice pozostający w związku nieformalnym korzystali z możliwości rozliczenia swoich dochodów w sposób przewidziany dla samotnych rodziców. Ale aktualizacja przepisów sprzed kilku lat wskazuje, iż do uznania za samotnego rodzica nie wystarczy tylko odpowiedni stan cywilny (panna, kawaler, wdowa, wdowiec, rozwódka, rozwodnik), trzeba jeszcze samotnie wychowywać dziecko.

„Matka, która prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z konkubentem, nie może się rozliczyć, korzystając z ulg dla samotnych rodziców, nawet jeśli mężczyzna nie jest ojcem dziecka” (wyrok NSA z 14 czerwca 2018 r., sygn. akt II FSK 1642/16

Konkubenci są dyskryminowani pod względem podatkowym ale trudno jest znaleźć rozwiązanie, które mogłoby tę dyskryminację zlikwidować. Związek partnerski nie jest uregulowany prawnie więc trudno byłoby go też definiować na potrzeby przepisów podatkowych.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ciołka 12 lok. 421

Warszawa, mazowieckie

Telefon: +48 513 14 11 11

E-mail: makowski@doradca-podatkowy.net.pl